czwartek, 03 sierpnia 2006
za dwa dni ślub.. na amen. na życie całe. radosci i troski, uśmiechy i łzy. na zawsze...
jeśli ktoś miałby ochotę - zapraszamy - Katedra Wawelska 5 sierpnia godz. 16.00... :-)
piątek, 26 maja 2006
franciszkańska 3. ulica symboli. śladami Lolka. rozczulający uśmiech benedetto w oknie. pokraczna polszczyzna. niemal 21.37. "kraków dziękuje Ci".. jak wtedy, na błoniach. rok temu. przez łzy. wzruszenie mimo wszystko. choć inna twarz w oknie, inne tęsknoty, inne sny.
sobota, 11 lutego 2006
ma może ktoś jakiś piękny, ciepły cytat na zaproszenie ślubne?... będę wdzięczna za pomoc w wertowaniu gdyby komuś coś przypadkiem...
środa, 08 lutego 2006
zaręczeni... złoty pierścionek.. bukiet róż... niesforne łzy.. sierrrrrrrpień...
Kocham Cię bardzo :*
czwartek, 10 listopada 2005
to tylko jeszcze jedno:
sie byłam obroniłam wczoraj :DDDD
pozdrawiam miłych byłych czytaczy - Mgr Kaffa ;)
poniedziałek, 17 października 2005
czas najwyższy. czas pisać dla siebie, intymniej, pełniej, do szuflady. bez wystawiania tego, co najważniejsze, na krytykę ze strony tych, którzy nie znają, nie wiedzą, mało czują? bez przyprawiania tychże o mdłości.
a za mnóstwo ciepłych słów wszystkim - ogromne dziękuję. i za to, Kochanie, że Ciebie dzięki nim poznałam.. Ciebie i wszystko, co najlepsze w moim życiu :*
czwartek, 13 października 2005

pusty dom.
niszowe kino koreańskie.
gorąco... odradzam...
poniedziałek, 10 października 2005
pełniejsza Kobiecość, gdy Prawdziwa Kobieta spotka Gentlemana z prawdziwego zdarzenia. mężczyznę, który zdejmie marynarkę zimną nocą, by okryć ukochaną. który bez słów spostrzega, czego jej brak. który odsuwa krzesło przy stole i wstaje, gdy ona wstaje. który staroświecko całuje jej dłoń, gdy taniec dobiega końca. który docenia czar świec, rozedrganych cieni na ścianie, czerwone wino i smak delikatnych pocałunków. który rano biegnie z uśmiechem po świeże bułeczki do pobliskiej piekarni, by móc podać śniadanie do łóżka. który wie, jak ważne są kwiaty i czułe słowa. i który wie, jak przytulać, by cieplej, bezpieczniej.. uwielbiam, gdy mnie tak traktujesz, Kochanie..
niedziela, 09 października 2005
uwielbiam budzić się przy nim. z zakradniętym porannym rozczochraniem, rozespaniem, rozziewaniem. gdy jego dłonie w moich włosach i na policzku. gdy nie budzi, tylko patrzy gdy śpię, by mocno przytulić gdy tylko lekko otworzę oczy. by wyszeptać do ucha 'dzieńdobry księżniczko, mówiłem już, że Cię kocham? że najbardziej na świecie?'. uwielbiam gdy cicho, sennie, we dwoje. gdy tak bezpiecznie.. cudownie jest być z najczulszym mężczyzną. cudownie jest być z Tobą Kochanie :*
niedziela, 02 października 2005
rozdeszczyło się na parapecie. roztęskniło mi się gdzieś w środku. załopotał mi brak. tak bardzo wtuliłoby się w te ramiona, zamruczało jesiennie, poplotło ździebełko głupot do wspólnej poduszki.. osieckowe gadu gadu gadu nocą, baju baju baju w dzień.. leśmianowe szeptanie słów, które nic nie znaczą.. kaffowe podkołdrowe bajdurzenie, droczenie, marzenie.. śpij słodko, Kochanie. dziękuję za dziś. i za to, że jesteś. ciągle i pomimo :*